Facebook

Youtube

Twitter

TikTok

Instagram

TikTok

Instagram

Chciałbym teraz powiedzieć coś, czego wielu ludziom po prostu nie wolno mówić. Rak jest uleczalny. Chciałbym też od razu dodać, że tak właśnie jest. Nie u każdego raka jest uleczalny.

Nie jest uleczalny, jeśli nie ma tak być. Nie może być tak, że rak zostanie wyleczony, jeśli człowiek nie jest człowiekiem. Ludzie, którym brakuje wszelkiej ludzkości, nie mogą zostać wyleczeni z raka. Nie mogą zostać wyleczeni, ponieważ już ich nie ma. Oni już odeszli. Ich życie nie ma już sensu. Ich życie nie może mieć sensu, ponieważ robią wszystko, czego ludzie nie powinni robić. Pozbawiają innych życia.

Zdaję sobie sprawę, że to, co tu jest napisane, jest trudne do przyjęcia. Dlaczego?

Ponieważ wszyscy ludzie są przecież ludźmi. Nie można przecież powiedzieć: „On nie jest człowiekiem”.

Można. Trzeba to nawet zrobić. Dlaczego?

Bo inaczej nie można już wierzyć w istnienie Boga. Bóg ma być przecież miłością. Jak więc Bóg może pozwalać na to, co dzieje się teraz z ludźmi na Ziemi? Nie tylko to. Ziemia również doświadcza strasznych rzeczy. Tak strasznych, że musi czuć się zagrożona w swoim istnieniu. Czuć się zagrożona przez ludzi. Ziemia, która robi wszystko dla ludzi.

Czy to wszystko ma być możliwe za zgodą Boga? To nie może być prawda. Nie chcę tego akceptować.

Miłość jest. Bóg jest miłością. Kocha, szanuje i ceni wszystko, co istnieje. Czy za zgodą Boga ma być możliwe to, co ludzie dzisiaj robią – pozwalają robić?

To nie może być prawda.

To może być możliwe tylko dlatego, że my, ludzie, tego chcemy. My, ludzie, chcemy więc wszystkiego, co dzieje się dzisiaj na Ziemi. Ludzie są niszczeni. Ziemia jest niszczona. Nie przestajemy.

Człowieku – czy naprawdę taki jesteś? Nie – człowieku – nie jesteś taki. Jesteś kochającym. Kochający nie mogą robić tego, co się robi. Sprawia się, że to się dzieje.

Musiało więc coś się z tobą stać – człowieku – co sprawia, że robisz to wszystko, co robisz, lub sprawiasz, że to się dzieje.

Nie jesteś już człowiekiem. Jesteś istotą pozbawioną wszelkiego człowieczeństwa. Uwięzioną w myślach, które sprawiają, że myślisz straszne rzeczy, a także je robisz i sprawiasz, że się dzieją.

Ty – człowiek – jesteś zagubiony w tych myślach, które nie pozwalają ci być człowiekiem. Jesteś inny. Nie jesteś już człowiekiem, ale istotą opanowaną przez coś, czego nie możesz już kontrolować ani powstrzymać. Nie jesteś już człowiekiem, ponieważ jesteś w rękach czegoś, co nie pozwala ci odejść. Co chce cię zniszczyć. Nie możesz już postąpić inaczej.

Nie jesteś już człowiekiem, ale produktem swoich myśli, które nie pozwalają ci odejść i nie pozwalają ci być tym, kim jesteś. Człowiekiem, który kocha.

Bóg nie może być z tobą. Nie chcesz tego. Nie jesteś z Bogiem. Jak mógłbyś być, skoro nie potrafisz kochać. Bóg jest miłością. Chce kochać. Nie może już do ciebie dotrzeć. Nie ma cię. Jesteś daleko, w swoich myślach, które coraz bardziej cię od niego oddalają.

Bóg musi cię zostawić. Nie chcesz mieć nic wspólnego z Bogiem. Musisz robić to, co myślisz. Twoje myśli mówią ci, co masz robić. Oznacza to: „Przejęły nad tobą kontrolę. Nie ma cię. Nie widzisz wszystkiego, co robisz”.

Nie widzisz, że nie jesteś już człowiekiem. Nie widzisz, jakie cierpienie powodujesz. Nie widzisz, że w tobie nie bije już serce, które jest z tobą. Nie widzisz, jak cierpi twoje serce, ponieważ nie słuchasz już niczego. Nie widzisz, że wokół ciebie są ludzie, którzy nie mogą być sobą, ponieważ im na to nie pozwalasz. Nie widzisz, że wszystko, co masz, nic nie znaczy. Nie widzisz, że wszystkie twoje pieniądze i dobra nie pomagają nikomu poza twoim urojeniem. Nie widzisz, że to urojenie nie pozwala ci być tym, kim jesteś. Nie widzisz, że już nie jesteś. Nie jesteś człowiekiem, ale istotą, która nie ma już nic wspólnego z człowiekiem. Nie możesz już być tym, kim jesteś, ponieważ straciłeś wszystko. Straciłeś wszystko, co pozwalało ci być człowiekiem.

Wystarczy już tego. Bóg nie może już widzieć tego, co jest. Bóg nie może pozostawić tego, co jest. Wszystko musi odejść. Nie, wszystko musi odejść, co nie pozwala już być człowiekiem.

Ty – człowiek – który nie jesteś już tym, kim byłeś, nie możesz już.

Nie, nadal działasz. Nie dajesz spokoju ludziom i ziemi. Nie są dla ciebie niczym. Chcesz ich tylko wtedy, gdy są przydatni. Wielu nie jest dla ciebie przydatnych. Nie pozwalasz im być sobą. Robisz wszystko, co uniemożliwia im bycie sobą. Widać to. Codziennie widać to w mediach, których używasz, aby nieustannie wywierać presję na ludzi. Aby ich również straszyć. Po prostu nie pozwalasz ludziom być sobą.

Nie jesteś. Nie jesteś już człowiekiem. To, czego chcesz, nie jest tym, czego chce Bóg. Nie jesteś z Bogiem. Nie chcesz Boga. Dlatego nigdy nie możesz zostać uzdrowiony z tego, co masz.

Ludzie są inni. Nie mogą robić wszystkiego, co myślą. Czasami są na złej drodze. To, że są na złej drodze, może trwać dłużej. Wtedy są też tymi, którzy mają jakieś problemy. Objawiają się one w ciele, gdy nie zajmują się swoimi problemami. Gdy po prostu idą dalej. Nie patrzą na to, co jest, co nie jest dla nich dobre.

Można to sobie wyobrazić w ten sposób: „Ktoś robi coś, co nie jest dla niego dobre. Wtedy nie czuje się dobrze. Może też odczuwać ból. Wtedy po prostu bierze tabletkę, a jeśli pomaga, po prostu idzie dalej. Nie mam czasu. Muszę. Będzie dobrze. Ale nie jest dobrze. Jest coś, co nie jest dobre. Ale nie chce się na to patrzeć. Cień idzie za nami. Cień to problem, który mamy, ale z którym się nie zmagamy. Jesteśmy uparci na swojej drodze. Nie chcemy patrzeć na to, co jest. Dusza tego nie chce. Pokazuje coś. Co? To może być wiele rzeczy, w zależności od tego, jaki mamy problem. Dusza staje się niespokojna, gdy nie robi się nic, aby coś zmienić. Może wtedy zrobić coś, co nie pozwala ludziom zachować spokoju. Może to być również rak.

Rak jest czymś, co może skłonić ludzi do działania. Są wtedy zaniepokojeni. Chodzi o moje życie. Wszystko, co było wcześniej, nie osiągnęło tego, co osiąga teraz rak: „On sprawia, że coś się robi”.

Chodzi o moje życie. Teraz muszę coś zrobić. Co? Niech mi to powiedzą. Są specjaliści. Oni się na tym znają. Nie tylko mówią, ale także robią to, co konieczne. Trzeba szybko pozbyć się raka, bo inaczej może się rozprzestrzenić. Jeśli się rozprzestrzeni, wkrótce może być wszędzie. Wtedy życie jest naprawdę zagrożone.

Czy więc rak jest tym, co budzi ludzi? Nie, nie musi tak być. Większość ludzi uważa, że kiedy zrobiliśmy wszystko, co nam kazano, aby rak zniknął, nie zmieniamy niczego. Idziemy dalej. Doświadczyliśmy tego, czego nie chcemy już doświadczać, ale nadal nie patrzymy na to, co doprowadziło do raka. Ja też nie wiem, co jest.

Skąd mam to wiedzieć? Nie wiem nic o swojej duszy, ani o tym, jak patrzeć na problemy. Są pewnie ludzie, którzy o tym mówią i których można zapytać, ale ja nie wiem. Mówią o rzeczach, które trudno uchwycić. Wolimy pozostać w rękach sprawdzonych rozwiązań. Robimy to, co uważamy za dobre, gdy nadejdzie odpowiedni moment. Kiedy pojawi się rak.

To jasne. Co innego można zrobić. Trzeba się spieszyć. Nie ma czasu na długie rozmowy. A już na pewno nie ma czasu na rozważania, co prowadzi do powstania raka. Boi się. Chce się uwolnić od strachu. Trzeba więc działać. Jak najszybciej, aby to, co jest, nie mogło się dalej rozwijać.

Rak znika. To możliwe. Problem – cień pozostaje. Żyje się. Dobrze.

Co robi dusza? Nadal jest niespokojna. Dlaczego? Ponieważ nie dzieje się nic, co pozwoliłoby duszy znów zaznać spokoju. Dusza ma za zadanie czuwać nad tym, aby człowiek robił coś dla siebie. Dzisiaj bardziej niż kiedykolwiek nie ma to miejsca. Robi się wszystko, tylko nie dla siebie.

Nie, nie, nie, to nieprawda! Wśród nas jest nieskończenie wielu egocentryków. Ciągle robią coś tylko dla siebie. Oczywiście, że tak jest. Ale nie o nich tutaj mówię. Oni też mają problem. Nie widzą, co czyni ich egocentrykami. Dba o to ich EGO. Ich EGO jest bardzo silne, ponieważ otrzymuje całą uwagę, jakiej pragnie. Robi się wszystko dla swojego EGO. Żyje się wszystkimi myślami, które EGO nieustannie produkuje. Zawsze trzeba robić więcej. Nic nie jest wystarczające. Musisz się wykazać. W przeciwnym razie uznają cię za słabego. Stawka jest wysoka. Jeśli nie zrobisz tego teraz, wypadniesz z gry. Zrób to teraz. Musisz się przebić. Jeśli tego nie zrobisz, możesz wypadnąć z gry. Więc weź wszystko, co masz, i przebij się. Nie masz czasu do stracenia, bo inaczej pojawi się ktoś, kto nie pozwoli ci być tym, kim chcesz. Ktoś ważny. Egomani też mają więc problemy. Mogą tylko trudniej robić to, co ty musisz robić. Ich EGO często całkowicie nimi rządzi. Wtedy w ich głowach pojawia się myśl: „Jeśli robisz to, co trzeba, nic ci się nie stanie. Więc zadbaj o to, żeby nikt nie mógł ci mówić, co masz robić. Wtedy jesteś na dobrej drodze”.

Załóżmy, że jest też wielu ludzi, którzy chcą zobaczyć, co się dzieje. Tylko że nie potrafią. Nie wiedzą, jak to zrobić. Jest też wielu, którzy twierdzą, że wiedzą, jak to zrobić, ale tak naprawdę nie wiedzą. Wkrótce odejdą. Nie wierzą już w to, co się im mówi.

Chcę tylko powiedzieć: „Bądź czujny. Nie wierz we wszystko, co ci mówią. Sam zadbaj o to, żebyś wiedział”.

Nie mam wykształcenia w tej dziedzinie. Bardzo mnie to interesuje, ale nie mam czasu, żeby naprawdę zająć się wszystkim, co jest konieczne, aby zrozumieć, co jest i co należy zrobić.

To jasne. Ale nie o to chodzi. Możesz zrobić wszystko, co konieczne, jeśli chcesz.

Ale nie chcesz. Masz czas, ale nie chcesz. Masz tyle do zrobienia. Trzeba przecież coś robić, żeby móc żyć. Oczywiście robi się też wiele rzeczy, które nie są konieczne, ale po prostu się je robi. Może nie jest to dobre, ale tak właśnie jest.

Dokładnie, tak właśnie jest. Jest nawyk. Jest siłą. Robi wiele, żebyś nie działał. EGO wie, jak utrzymać cię na właściwej drodze.

Jest też tak, że nie widzisz, co jest, jeśli nie widzisz swojego ciała. Wierzysz, że jest po prostu po to, żebyś mógł być. Nie, ono nie jest po to, żeby być. Ono też chce być doceniane. Ono też chce być widziane.

To bzdura. Widzę swoje ciało. Często, zbyt często, patrzę w lustro. Robię też coś dla niego. Utrzymuję je w dobrej kondycji. Jestem więc dla niego dobry. Wszystko to robię dla mojego ciała.

Robisz coś dla swojego ciała. Dobrze, może tak być. Dlaczego to robisz? Chcesz, żeby było piękne i sprawne. Ale nie o tym mówię. Mówię o docenianiu. O wdzięczności. O głębokiej trosce. O miłości.

Miłość tego chce. Miłość tego chce dla wszystkiego. Dla ciebie. Dla Ziemi. Dla ciała. Dla wszystkich żywych istot. Dla kwiatów. Dla krzewów. Dla drzew. Dla traw w ogrodach. Po prostu dla wszystkiego.

Czy możesz powiedzieć, że robisz dla swojego ciała to, co sprawia mu radość? Zastanów się po prostu, czego chcesz? Chcesz być zauważony. Chcesz być wdzięczny. Chcesz, aby ludzie cię słuchali i byli blisko ciebie. Bliskość pokazuje bowiem, że są ci bliscy. Chcą być blisko ciebie, abyś czuł: „Jestem tu dla ciebie. Interesuje mnie, co się z tobą dzieje. Jesteś dla mnie ważny”.

Wiem, że to wszystko nie jest łatwe, ale: „To wspaniałe, gdy robisz dla swojego ciała wszystko to, co chcesz, aby robiono dla ciebie”.

Jest jeszcze twój umysł. Twoja dusza.

Twój umysł również potrzebuje uwagi. Może ci bardzo pomóc, ale ty się nim nie zajmujesz. Nie dbasz o swoje myśli. Nie dbasz o swoje myśli i pozwalasz innym ludziom wpływać na twoje myślenie. Pozwalasz im manipulować sobą. Pozwalasz, aby twój umysł został całkowicie zanieczyszczony wszelkiego rodzaju brudem, który czerpiesz z mediów. Negatywne myślenie jest podsycane. Twój mózg jest uszkadzany. To ty pozwalasz na to wszystko. Nie dbasz o dobro swojego ducha. Idź dalej. Wsypujesz w siebie coraz więcej brudu. Nie potrafisz się już skoncentrować. Nie dostrzegasz już niczego pięknego. Pozwalasz sobie na zaniedbanie. Oznacza to: „Pozwalam, aby mój duch się zmienił. Zmienia się przez cały ten brud, który codziennie podaje ci się do konsumpcji”.

To ty nie uważasz swojego umysłu za ważny. To ty dbasz o to, żeby nie został zanieczyszczony. To ty to robisz. Pamiętaj: „Są ludzie, którzy nie chcą dla ciebie nic dobrego, ale to ty pozwalasz im robić z twoim umysłem, co chcą”.

Twój umysł jest jednak bardzo ważny. Może ci pomóc być tym, kim jesteś. Być kochającym człowiekiem. Twoje myślenie będzie wtedy takie, jak powinno, jeśli będziesz dbać o swój umysł. Będziesz wtedy zwracać uwagę na to, co myślisz. Będziesz obserwować swoje myśli. Będziesz świadomy, że twoje myślenie ma wielką moc. Może ono również poprowadzić cię na ścieżkę, której nie chcesz podążać. Wiesz wtedy, że negatywne myślenie do niczego nie prowadzi. Wiesz również, że twoje myślenie może oddzielić cię od innych ludzi. Wiesz również, że nie jesteś tym, kim jesteś, gdy ponoszą cię emocje. Gdy silne emocje sprawiają, że stajesz się agresywny. Gdy narasta w tobie gniew i złość. Gdy pojawia się nienawiść.

Jesteś panem wszystkiego. Również swoich myśli. Ale do tego potrzebna jest wola. Nie chcę, aby spotkało mnie to, co może zrobić myślenie, jeśli po prostu się na nie pozwoli. Nie myśli się. Stoi się za: „Twoje EGO pozwala ci myśleć”. Nie chcesz już „człowieka”, który ciągle rozprasza cię gadaniem i nie pozwala ci być sobą. Chcesz myśleć, kiedy chcesz. To zupełnie inne życie. Życie bez gadania i rozpraszania uwagi. Może być spokój.

Spokój, którego potrzebujesz, aby usłyszeć głos swojego serca. Jest połączone. Połączone ze wszystkim. Może WSZYSTKO. Jest połączone ze wszystkim, może WSZYSTKO i chce ci pomóc. Pomóc być.

Wiem, że tak jest. Mogę to zrobić. Połączyć się z moim sercem. Podążać za moim sercem. Wtedy po prostu jestem spokojny. Jest coś, co ma moc. Chce. Chce mi pomóc być spokojnym. Być cichym. Doświadczyć mocy ciszy. Ciszy, która jest niesamowicie potężna. Dzięki tej mocy można zrobić wszystko. Chcę zrobić wszystko. Wszystko, co jest moim zadaniem. Przyjmuję je. Moje serce się raduje. Podążam za moim sercem i wykonuję to, co jest moim zadaniem.

Jestem. Mam wszystko, czego potrzebuję, aby wykonać to, co jest moim zadaniem. Chcę to zrobić. To jest to, czego pragnę. Bóg również chce, abym wypełnił swoje zadanie.

Moja dusza również tego pragnie. Jest po to, aby zawsze zwracać moją uwagę, gdy nie jestem na dobrej drodze. Nie wykonuję swojego zadania. Chcę je wykonać. Dusza o tym wie. Przybyłem z wszystkimi talentami i umiejętnościami do miejsca, w którym się znajduję, do ludzi, z którymi jestem, aby móc wykonać swoje zadanie. Wszystko jest w porządku.

Nikt nie powinien sądzić, że mówię to wszystko, aby kogoś do siebie przyciągnąć. Chcę tylko powiedzieć: „Możesz sobie poradzić ze wszystkim, jeśli tylko chcesz. Jeśli robisz to poważnie. Jeśli dbasz o siebie. Jeśli nauczysz się widzieć. Jeśli doceniasz to, kim jesteś i jaki jesteś. Jeśli po prostu jesteś i robisz to, po co przyszedłeś”.

Czy teraz jest jasne, dlaczego rak jest uleczalny? Jeszcze nie?

W takim razie powiem ci coś jeszcze.

Są ludzie, którzy muszą doświadczyć wszystkiego, czego doświadczają. Trudno to zrozumieć, ale staje się jasne, gdy wiesz, co następuje:

„Jesteś. Możesz. Masz. Masz też doświadczenia. Jesteś autentyczny dzięki wszystkim doświadczeniom, które zdobyłeś w swoim życiu. Możesz więc wiedzieć wiele. Ta wiedza jest obecna. Może ci pomóc zrobić teraz to, co konieczne”.

Wiele jest koniecznych. Teraz podążasz swoją drogą. Bóg chce. Ty chcesz. Jesteś tu i chcesz tu być. Dobrze przygotowałeś się na to, co ma nastąpić. Ty i wielu innych ludzi. Robicie to, co jest teraz konieczne, aby mogło nastąpić to, co ma nastąpić.

Bycie człowiekiem powinno znów być możliwe. Wszędzie na Ziemi. Ziemia powinna znów być możliwa. Kochana, szanowana i ceniona za wszystko. Tak jak ludzie.

Jestem z wszystkimi, którzy tego chcą. Aby ludzie mogli znów być tym, kim są. Kochającymi.

Kochającymi, którzy pomagają, aby wszystko było dobre. Aby mogło być dobre.

Ludzie są dobrzy. Ludzie potrafią wiele. Wszystko powinno być. Szczęśliwi ludzie, którzy gdziekolwiek są, robią to, co chcą.

Są tym, kim są. I zawsze dbają o to, aby nigdy więcej nie było tego, co jest teraz.

Nic, co ma związek z człowieczeństwem.

Kiedy znika człowieczeństwo, nie może być człowieczeństwa. Bóg nie może być z nami.

Dlatego mówię: „Kiedy przychodzą ludzie, których nic już nie powstrzymuje, którzy stracili wszelkie człowieczeństwo, Bóg nie chce nic zrobić. Nie, Bóg zawsze chce coś zrobić, ale nie może, ponieważ człowiek, któremu brakuje wszelkiego człowieczeństwa, już nie istnieje. Nie jest już człowiekiem. Zniknął. Z dala od Boga. Od wszystkiego, co jest. Jest zagubiony w swoich myślach. Zagubiony na zawsze. Nie ma już powrotu.

Wszystko nie jest tym, czym było. Człowiek jest tam, gdzie zawsze był. Tam, gdzie NIE ma tego, czego ludzie potrzebują. Tam, gdzie wszystko NIE jest, ponieważ nie ma żadnego znaczenia dla ludzi.

TERAZ NADSZEDŁ CZAS. WSZYSTKO, CO POWSTRZYMUJE CZŁOWIECZEŃSTWO, ODCHODZI. WSZYSTKO, CO JEST NIECZŁOWIECKIE, ODCHODZI.

LUDZIE SĄ. SĄ KOCHAJĄCY. KOCHAJĄCY DZIAŁAJĄ. IDĄ I ROBĄ TO, CO KONIECZNE, ABY WSZYSTKO SIĘ ZMIENIŁO.

JESTEM Z WAMI. CHCĘ. BÓG CHCE. BÓG WIDZIAŁ. WSZYSTKO WIDZIAŁ. NIGDY WIĘCEJ NIE POWINNO BYĆ TEGO, CO BÓG WIDZIAŁ.

DLA TEGO CHCĘ IŚĆ. IŚĆ Z WIELOMA LUDŹMI. JESTEŚMY RAZEM. ROBIMY TO, CO KONIECZNE. JESTEŚMY TYM, CZYM JESTEŚMY.

KOCHAJĄCY, KTÓRZY PRZYBYLI, ABY ZMIENIĆ TO, CO KONIECZNE.

ZMIENIĆ WSZYSTKO, CO KONIECZNE, ABY CZŁOWIECZEŃSTWO MOGŁO PONOWNIE ISTNIEĆ.